niedziela, 13 września 2015
I nadchodzi ten czas czyli duża podróż z małym dzieckiem.
Do podróży został nam tydzień i już się wszystkim przejmuję.
A podróż nas czeka niekrótka i nie w sam raz ale baaardzo długa, przynajmniej tak wygląda w moich oczach.
Gdzie jedziemy, a raczej lecimy?
A lecimy moi kochani do U.S.A !!!!!
Czeka nas wspaniała podróż ze zwiedzaniem nie mniej ciekawych a nawet można powiedzieć, że równie ciekawych miejsc jak te co zwiedzaliśmy 5 lat temu. Tak,to już 5 lat minęło od ostatniej tak dużej podróży. Link do tej pamiętnej podróży: http://usatravel2010.blogspot.com/
Tym jednak razem jest to podróż z dzieckiem. Czy nie mam obaw? Oczywiście , że mam i to nie mało. Tak to już jest jak jest się Mamą, w takich sytuacjach lepiej być Tatą, bo to Tata ma w sobie wewnętrzny spokój i podobno wszystko pod kontrolą. (wierze mu na słowo)
Jedzie nas czwórka czyli Ja(Mama), mój mąż(Tata), Zosia (Córka), Iza (Babcia). Tak, tak, moja Mama nr 2, bo nie lubi jak się na nią mówi teściowa i w sumie ma racje, bo słowo"teściowa" niestety kojarzy się z kimś kogo raczej się nie lubi. A ja kocham swoją Mamę nr 2. Dlaczego z nami jedzie,to nikomu nie trzeba tego tłumaczyć,a poza tym jedzie bo chce a ja nie mam nic przeciwko temu :D
Relacje z podróży będę zdawać na bieżąco, więc gorąco zapraszam do śledzenia naszej podróży.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz