Taki mamy plan podróży na najbliższe 10 dni. Jak to wyjdzie w praktyce to się okaże. Wyruszamy z Los Angeles w stronę San Francisco. Pierwszy dzień jest dniem organizacyjnym. Zakupy w Wallmarcie, kupienie karty do internetu by zawsze mieć kontakt ze światem, i wyjechanie zzatłoczonego Los Angeles. Przerwa była oczywiście na plac zabaw z widokiem na ocean w Santa Barbara, bo to przecież Zośki podróż :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz